Uncategorized

Anioł…

By 17 kwietnia 2018 No Comments

Zakupy w sklepie spożywczym. Kilka osób w kolejce do kasy. Młody kasjer z uśmiechem zwraca się do dziewczynki, która pyta o jakieś naklejki. Wymienia kilka słów z jej mamą. Potem obsługuje panią w średnim wieku. Jestem następna w kolejce. Czekam na tę chwilę od momentu, gdy zauważyłam jak rozmawia z dziewczynką. Jest „coś” w sposobie, w jaki nawiązuje kontakt z każdą z osób. Moja kolej. Chłopak patrzy mi prosto w oczy, uśmiecha się i mówi: dzień dobry! Niby wielu kasjerów robi to samo, ale ten robi to tak jakby czekał właśnie na mnie, tylko na mnie. Żadnej udawanej życzliwości, nic wymuszonego, zero uwodzenia, żadnej rutyny. Czysta, żywa miłość. Jakbym spotkała świętego albo anioła. Dokładnie tak samo patrzył na osoby, które obsługiwał przede mną. To właśnie przykuło moją uwagę. Mistyczne przeżycie w sklepie spożywczym z kasjerem, który nie miał więcej niż dwadzieścia trzy lata. Jak musieli patrzeć na niego jego rodzice jeśli on patrzy tak na ludzi?! Jakiej miłości doświadczył ten chłopak, że może oddawać innym coś uleczającego.

Wszyscy poszukujemy miłości. Próbujemy dostrzec ją w oczach kogoś, z kim budzimy się co rano albo w oczach nas samych, gdy spoglądamy na siebie w lustrze. Kiedyś szukaliśmy jej u naszych rodziców, teraz może u naszych dzieci, przyjaciół. To fakt, potrzebujemy doświadczyć bezinteresownej miłości, by przenieść ją dalej. Czasem znajdujemy ją niespodziewanie u kasjera w sklepie, a spotkanie trwa 3 minuty. Spotkanie, które wpisuje się głębiej niż tylko w pamięć. I wiesz, że już tego nie zapomnisz.

PSYCHOLOG, PSYCHOTERAPEUTA

Brygida Nieborowska

Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobowości Revivo

Leave a Reply