Uncategorized

Na dobre i na złe

By 15 grudnia 2019 17 grudnia, 2019 No Comments

Oczy starego mężczyzny patrzyły nieruchomo w kierunku drzwi oddzielających pokój od szpitalnego korytarza. Wyglądały jak dwa wierne psy, czekające na powrót spóźniającego się pana. Nawet mało wnikliwy obserwator mógłby spojrzeć przez nie na samo dno pomarszczonego serca. Były jak otwarta księga zapisana wielkimi wyraźnymi literami. Za każdym razem, gdy słychać było odgłos zbliżających się kroków, posmutniałe oczy naprężały się jakby za ułamek sekundy miały poderwać zmęczone życiem ciało. Kiedy kroki oddalały się, uchodziła z nich cała energia. Nadzieja budziła się i gasła, budziła się i gasła.

Oczy młodej kobiety patrzyły nieruchomo w kierunku czarnego, lśniącego ekranu leżącego przed nią telefonu. Determinacja z jaką wpatrywała się w ten martwy przedmiot graniczyła z mocą, która nasuwa myśl o poruszaniu rzeczy siłą woli. Jakby za chwilę jej spojrzenie miało sprawić, że odezwie się dźwięk znajomej melodii zwiastujący jeszcze bardziej znajomy głos. Głos miał przynieść dobre nowiny i zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Bywa jednak, że  pragnienia, choć mają wielką moc, zostają pokonane przez zwyczajną rzeczywistość. Może nawet zdarza się to nagminnie. Nadzieja budzi się i gaśnie, budzi się i gaśnie. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia.

Wielu z nas czeka teraz na szczególny czas – Boże Narodzenie. Niech to będzie dobry czas!

Niech przyjdzie Nadzieja i niech się spełni to, na co czekasz!

Niech przyjdzie Nadzieja i zostanie z Tobą na dobre i na złe!

Brygida Nieborowska

Pracownia Psychoterapii i Rozwoju Osobowości Revivo

Leave a Reply